Tory to nie plac zabaw

Chwila nieuwagi lub bezprawne wejście na tory, żeby zrobić zdjęcie do mediów społecznościowych, mogą kosztować życie. Teren kolejowy nie jest miejscem do zabawy ani spacerów. Mimo licznych działań edukacyjnych prowadzonych np. w ramach kampanii „Bezpieczny Przejazd” przez funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei oraz PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., każdego roku dochodzi do tragicznych wypadków, którym można było zapobiec.
Autor tekstu
st. insp. Piotr Żłobicki
Data dodania
2 sierpnia 2026
Drukuj
Pobierz
Grafika Teren kolejowy to nie Plac Zabaw

Dla wielu dzieci i nastolatków infrastruktura kolejowa wydaje się atrakcyjnym miejscem. Tory, pociągi, bocznice czy opuszczone stacje pobudzają wyobraźnię i zachęcają do odkrywania nieznanych zakątków. Coraz częściej młodzi ludzie wykorzystują tereny kolejowe jako tło do zdjęć publikowanych w mediach społecznościowych. Niestety, taka pozornie niewinna zabawa może zakończyć się tragicznie.

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że rozpędzony pociąg waży setki ton i nie jest w stanie zatrzymać się natychmiast. Nawet jeśli maszynista zauważy osobę znajdującą się na torach, droga hamowania składu może wynosić kilkaset metrów. W praktyce oznacza to, że często nie ma już możliwości uniknięcia wypadku. Niebezpieczeństwo zwiększa również fakt, że nowoczesne pociągi poruszają się znacznie ciszej niż kiedyś. Wystarczy kilka sekund nieuwagi, by doszło do niebezpiecznego zdarzenia.

Przebywanie na terenach kolejowych w miejscach niedozwolonych jest nie tylko skrajnie niebezpieczne, ale także niezgodne z prawem. Za takie wykroczenie grozi mandat, a w poważniejszych przypadkach również odpowiedzialność karna.

Bezpieczeństwo na kolei zależy od odpowiedzialnych decyzji każdego z nas. Rozmowy z dziećmi i młodzieżą, szkolne zajęcia edukacyjne oraz kampanie społeczne nieustannie przypominają, że tory nie są placem zabaw. Żadne zdjęcie, skrót drogi ani chwila ciekawości nie są warte ryzyka utraty zdrowia lub życia.

Udostępnij na Facebook
Udostępnij na X