Strażnik SOK poza służbą pomógł mężczyźnie podczas ataku padaczki
Podczas spaceru strażnik SOK zauważył grupę osób zgromadzonych wokół mężczyzny skarżącego się na złe samopoczucie i zawroty głowy. Gdy stan poszkodowanego nagle się pogorszył, upadł i dostał drgawek. Funkcjonariusz natychmiast polecił wezwać pogotowie ratunkowe i przystąpił do udzielania pierwszej pomocy. Zabezpieczył głowę mężczyzny, zadbał o jego bezpieczeństwo, a po ustąpieniu drgawek ułożył go w pozycji bezpiecznej i pozostał przy nim do czasu przyjazdu ratowników medycznych.
Tego samego dnia do sekretariatu Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei wpłynęły podziękowania od żony poszkodowanego. W swojej wiadomości podkreśliła profesjonalizm, opanowanie i empatię funkcjonariusza: „Chciałabym serdecznie podziękować funkcjonariuszowi Straży Ochrony Kolei, Mateuszowi Siedleckiemu z Warszawy, za ogromne wsparcie i profesjonalną pomoc, której udzielił mojemu mężowi podczas ataku padaczki. Dzięki jego spokojowi i opanowaniu mogliśmy choć trochę się uspokoić w bardzo trudnej i stresującej sytuacji. Jego szybka reakcja, troska oraz zaangażowanie były dla nas ogromnym wsparciem. Dzięki niemu czuliśmy, że nie jesteśmy sami. Z całego serca dziękuję za okazane serce, pomoc i człowieczeństwo. Takie osoby zasługują na najwyższe uznanie”.
Postawa strażnika Mateusza Siedleckiego jest przykładem odpowiedzialności i gotowości do niesienia pomocy drugiemu człowiekowi, również poza godzinami służby. Takie zachowanie buduje zaufanie społeczne i pokazuje, że misja funkcjonariusza nie kończy się wraz ze zdjęciem munduru.