Po służbie, ale na posterunku – wzorowa postawa funkcjonariusza SOK

Szybka i zdecydowana reakcja strażnika SOK Mateusza Siedleckiego zapobiegła poważnemu zagrożeniu dla zdrowia i życia mężczyzny. Funkcjonariusz Straży Ochrony Kolei, będąc w czasie wolnym od służby, nie pozostał obojętny na wołanie o pomoc. Zauważył młodą kobietę, która bezskutecznie próbowała dostać się do swojego brata znajdującego się w pojeździe. Mężczyzna, chorujący na cukrzycę, był w stanie hipoglikemii, zachowywał się agresywnie i odmawiał opuszczenia samochodu. Postawa strażnika jest najlepszym dowodem na to, że funkcjonariuszem jest się 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, a hasło „Skuteczni, Odpowiedzialni i Kompetentni” towarzyszy funkcjonariuszom SOK również po zakończonej służbie.
Autor tekstu
st. insp. Piotr Żłobicki
Data dodania
15 stycznia 2026
Drukuj
Pobierz
Po służbie, ale na posterunku - wzorowa postawa funkcjonariusza SOK

Do Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Warszawie wpłynęły pisemne podziękowania za okazaną pomoc i życzliwość. Autorka napisała m.in.: „…Dzięki jego szybkiej reakcji, opanowaniu i zdecydowaniu nie doszło do tragedii. Uważam, że jego zachowanie zasługuje na szczególne wyróżnienie i stanowi przykład postawy, jakiej można oczekiwać od funkcjonariusza Straży Ochrony Kolei…”.

13 stycznia 2026 roku, przed godziną 19:00, w rejonie Warszawy Ursus–Niedźwiadek doszło do niebezpiecznego zdarzenia, które mogło zakończyć się tragicznie. Dzięki szybkiej, zdecydowanej i profesjonalnej reakcji funkcjonariusza SOK udało się jednak zapobiec poważnemu zagrożeniu.

Strażnik Mateusz Siedlecki, mimo że był już po służbie, natychmiast odpowiedział na prośbę o pomoc. Zauważył młodą kobietę, która nie mogła dostać się do swojego brata znajdującego się w pojeździe. Mężczyzna, będący w stanie hipoglikemii, reagował agresywnie i nie chciał opuścić samochodu.

Sytuacja stała się szczególnie niebezpieczna, gdy pojazd zaczął się toczyć w momencie, gdy funkcjonariusz próbował dostać się do środka. Strażnik błyskawicznie podjął działania: otworzył drzwi, unieruchomił samochód, wyjął kluczyki ze stacyjki i zabezpieczył pojazd, eliminując dalsze zagrożenie. Następnie, mimo agresywnego zachowania chorego, bezpiecznie wyciągnął go z auta, umożliwiając siostrze podanie niezbędnego zastrzyku.

Całe zdarzenie przebiegło w sposób opanowany i profesjonalny, mimo że większość świadków nie reagowała. Postawa strażnika, pełna odpowiedzialności, odwagi i troski o życie drugiego człowieka, zasługuje na szczególne uznanie i wyróżnienie.

Udostępnij na Facebook
Udostępnij na X