Czynna napaść na funkcjonariusza Straży Ochrony Kolei w trakcie wykonywania obowiązków służbowych

Ujęciem 23-letniego mieszkańca małopolski, zakończyła się interwencja kieleckich funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei związana z popełnionym wykroczeniem na peronie. Mężczyzna zaatakował umundurowanego funkcjonariusza SOK gazem. Szybka reakcja kolegi z patrolu pozwoliła na obezwładnienie napastnika. Za przestępstwo czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawca dodatkowo odpowie za posiadanie narkotyków. Podczas zatrzymania znaleziono przy nim zabronione substancje.
Autor tekstu
st. insp. Piotr Żłobicki
Data dodania
3 października 2025
Drukuj
Pobierz
Czynna napaść na funkcjonariusza Straży Ochrony Kolei w trakcie wykonywania obowiązków służbowych

Do przestępstwa doszło nocą w czwartek na stacji Kielce Główne. Tam umundurowany patrol pieszy funkcjonariuszy SOK w trakcie wykonywania obowiązków służbowych, podjął interwencję wobec sprawcy wykroczenia. Gdy mundurowi próbowali wylegitymować mężczyznę, ten użył gazu pieprzowego, kierując go na twarz jednego z funkcjonariuszy. Powodując u niego podrażnienie oczu i dróg oddechowych.

Jednak szybka reakcja kolegi z patrolu pozwoliła na obezwładnienie i ujęcie napastnika. Wezwano na miejsce Policję i pogotowie ratunkowe. Podczas interwencji ujawniono przy mężczyźnie substancję zakazaną, którą wstępnie określono jako marihuanę w ilości ok. 9 gramów. Funkcjonariusz SOK, który padł ofiarą napaści podczas interwencji nie doznał obrażeń wymagających hospitalizacji i jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Otrzymał pomoc przedmedyczną.

Mężczyzna został przekazany do dyspozycji policjantom. Dalsze postępowanie w sprawie prowadzi Komenda Miejska Policji w Kielcach. Zgodnie z art. 223 Kodeksu karnego, czynna napaść na funkcjonariusza publicznego może być zagrożona karą do 10 lat pozbawienia wolności. Ostateczna kwalifikacja prawna zostanie dokonana przez organy ścigania. Dodatkowo odpowie za posiadanie narkotyków.

Zdarzenie to pokazuje jak niebezpieczna  jest  służba funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Nawet rutynowa interwencja, mająca na celu przywrócenie porządku publicznego, może przerodzić się w realne zagrożenie dla zdrowia i życia.

Udostępnij na Facebook
Udostępnij na X