17 września 1939 roku

17 września 1939 roku zapisał się w historii Polski jako dzień sowieckiej agresji na Rzeczpospolitą. Tego dnia, łamiąc obowiązujący polsko-sowiecki pakt o nieagresji, Armia Czerwona przekroczyła wschodnią granicę Polski. Sowiecka napaść była realizacją ustaleń zawartego 23 sierpnia 1939 roku paktu Ribbentrop–Mołotow, którego tajny protokół przewidywał podział ziem Europy Środkowo-Wschodniej, w tym rozbiór Polski pomiędzy hitlerowskie Niemcy i Związek Sowiecki. Rzeczpospolita, już od ponad dwóch tygodni walcząca z niemieckim najeźdźcą, została zaatakowana od wschodu przez kolejne potężne mocarstwo. Polska znalazła się w obliczu dwóch totalitarnych agresorów, którzy dążyli do zniszczenia jej państwowości i pozbawienia narodu prawa do samostanowienia. Mimo beznadziejnej sytuacji wielu polskich żołnierzy nie złożyło broni. Na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej do walki stanęli żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza. Wspierali ich funkcjonariusze Policji Państwowej, a także strażnicy ochrony kolei, wszyscy trwali na swoich posterunkach.
Text author
st. insp. Piotr Żłobicki
Date added
17 września 2026
Print
Download
17 września 1939 roku

W niedzielę po godzinie 3:00, 17 września Armia Czerwona przekroczyła wschodnią granicę Polski. Rozkaz Naczelnego Wodza marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego zakazujący walki z oddziałami sowieckimi oznaczał praktycznie przyjęcie postawy kapitulacyjnej, z czym nie pogodzili się dowódcy i żołnierze Wojska Polskiego, Korpusu Ochrony Pogranicza oraz funkcjonariusze Policji Państwowej i Straży Ochrony Kolei.

Symbolem poświęcenia i oporu na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej przeciwko agresorowi sowieckiemu było Grodno. Tutaj w dniach 20-22 września pododdziały WP, KOP, PP, junaków oraz harcerze i ochotnicy, bohatersko stawiały opór oddziałom nieprzyjaciela.

Wróg używał cywili i jeńców jako „żywych tarczy” dla osłony natarcia czołgów. Oprócz żołnierzy WP, KOP, Policji Państwowej, również funkcjonariusze SOK bronili swoich pozycji głównie w Wilnie, Sarnach, Grodnie, Łapach, Kownie, Lwowie, Równem, Zdołbunowie i Nowych Świecianach.

Przypuszcza się, że kilkudziesięciu strażników ochrony kolei przeszło szlak bojowy walcząc w składzie improwizowanej Grupy KOP gen. bryg. Wilhelma Orlika-Rückemanna. W ręce sowieckie trafiło, jak się obecnie szacuje ok. 12,5 tys. polskich policjantów. W licznych miejscowościach żołnierze Armii Czerwonej, dopuścili się zbiorowych mordów na polskich żołnierzach i funkcjonariuszach. Jednak apokalipsa dopiero miała nastąpić wiosną 1940 roku z rąk funkcjonariuszy NKWD.

Share on Facebook
Share on X